W trakcie odbywającej się konferencji GTC (GPU Technology Conference) prezes NVIDII Jen-Hsun Huang zrobił rzecz, której po przedstawicielu obozu "zielonych" nikt się nie spodziewał - przyznał się do błędów i uznał architekturę Fermi za niewypał. Jak się okazuje pracownicy NVIDII do tej pory stronili od krytycznych wypowiedzi na temat własnej firmy, jednak nadszedł czas kiedy kiedy to nastąpiło. Prezes NVIDII stwierdził, iż podczas prac nad projektowaniem nowej generacji układów graficznych "Fermi", firma została zmuszona do znacznego przyśpieszenia prac a to z uwagi na premierę konkurencyjnych kart AMD. Przyśpieszenie prac, niestety nie przyniosło oczekiwanego efektu, bowiem pierwsze karty okazały się kompletną "klapą".* (czyt. na dole) Karty były mniej wydajne od konkurencyjnych produktów AMD, bardziej prądożerne, potwornie gorące, duża część wyprodukowanych wafli krzemowych okazywała się niesprawna co było jedną z przyczyn wysokich kosztów produkcji.
Taki stan rzeczy niestety był dla korporacji nie do zaakceptowania. Dlatego zdecydowano się na całkowite przebudowanie układu. Winą za całe kłopoty Jen-Hsun Huang obarczył zarówno zarząd jak i ekipę inżynierów zajmujących się opracowywaniem fizyki (PhysX) oraz zespół zajmujący się konstrukcja architektury. (tłumaczenie po mojemu, jeden z portali polskich inaczej to przetłumaczył - dlatego dałem źródło do oryginału - dop. mój) Problem nie był trudny do rozwiązania ale żadna z tych ekip ludzi nie zajęła się tym problemem bo nikt nie chciał brać za to odpowiedzialności. Doprowadziło to do licznych opóźnień oraz w końcowym efekcie do wielu mankamentów architektury "GF100". Większość wspomnianych problemów wyeliminowano dopiero wraz z wdrożeniem nowej architektury GF104 - która okazała się być pozbawiona większości błędów i mogła stanowić już realną konkurencję dla kart AMD.
Żródło: Hexus
* - odnośnie gwiazdki (moje tłumaczenie, nie śmiać się!):
Kiedy otrzymali pierwsze egzemplarze od TSMC okazało się że wszystkie jednostki SM działają prawidłowo ale nie komunikują się ze sobą tak jak powinny. Połączenie między jednostkami SM było tak czułe że sygnały biegnące między jednostkami SM wzajemnie się zakłócały, całkowicie przerywając każde połączenie. To prowadziło do swoistego "korku ulicznego" gdzie żadna informacja nie była w stanie dotrzeć z jednego układu do drugiego. Stąd właśnie opóźnienie NVIDII we wprowadzeniu Fermi na rynek.
PS. Czyli Ci, co kupili GTX 470 i GTX 480 zostali nabici w butelkę. No może nie do końca bo maja mocna kartę. Ale NV powinna im do wynagrodzić albo zniżką na nową kartę w poprawionej architekturze, albo częściowy zwrot kosztów na zakup chłodzenia. Z drugiej strony "widziały gały co brały"


