No to teraz uwaga!!
Ponieważ niestety, ale człowiek uczy się na błędach, dokonałem znowu zmian. NA LEPSZE!
Wróciłem do starej nowej budy Lancool w wersji K-58. Była lepsza od Zalmana i przyznaję się do błędu. Nie oznacza że Zalman GS 1000 to zła buda. Jest dobra, ale gorsza od tego Lancoola i już.

No więc. Zmieniłem. Ale postanowiłem jeszcze się pobawić. Wczoraj Bodzio namówił mnie na zmianę coolera na procesorze i padło na
Thermalright HR-02. Po zmianie wyglądało to tak:
Wszystko ładnie, odpalam sprzęt i... oczom i uszom ku*wa nie wierzę!! Tak, firma jak Asus postanowiła zrobić kontrolę obrotów wentylatora na CPU tylko PWM!!

No ku*wa! Każdy szanujący się producent chłodzenia CPU (Noctua, Thermalright) nie robi wtyczek 4 pin przy wiatrakach. No i Noctua hulała na maks. Nie jest to głośny wiatrak ale szum był słyszalny. Pomyślałem że wrzucę mu ULN przejściówkę i będzie z bani. Ale nie dla mnie takie rozwiązanie. Zbyt banalne.
No więc Daruś ( <- tak, tak się nazywam

) podłubał w skrzynce i wyszło mi coś takiego:
TAK! Chłodzę i7 (TDP 95W) pasywnie i to z jakim wynikiem!!
Te wyższe to Radzio 6870.

Jak widać powyżej temperatury na procku Tcase są dużo poniżej 50 st.C, żółta linia (rdzenie do 58 st.C skakały). Dla mojego procka lepiej nie przekraczać 72.3 st.C na Tcase a ok. 82 st.C na rdzeniach więc co Wy na to?
Czyżby idealne chłodzenie? Prawie tak. Niestety jego rozmiary sprawiają że nie wejdzie do każdej budy. No i cena. gdyby była poniżej 200 PLN to by było idealne. A tak nie jest przez cenę która nie jest na polską
kieszeń.
PS. Teraz w idle mam taką samą temperaturę na procku jak wczoraj na AC Freezer 13. Tylko w idle jeden rdzeń jest nieco chłodniejszy i nie wiem czemu.