Wadą tanich zasilaczy jest niekiedy hałasujący wentylator. Po wyciszeniu coolera na procesorze, karcie graficznej i chipsecie to najczęściej on daje się jeszcze we znaki. Najprostszą metodą zmniejszenia poziomu hałasu wiatraka w zasilaczu jest... wymiana wentylatora na inny egzemplarz o obniżonej głośności. W sklepach możemy kupić kilkanaście różnych modeli, my natomiast proponujemy jeden z wentylatorów o wymiarach 80x80x25 mm, które wymieniliśmy w tabeli na Dane techniczne. Wymiana wiatraka jest bardzo prosta - wszystkie czynności wykonamy za pomocą śrubokręta i ewentualnie lutownicy.

1. Pierwszym krokiem, jaki musimy wykonać, jest odkręcenie śrubek mocujących górną pokrywę zasilacza. Następnie ją zdejmujemy - mamy już dostęp do "wentyla" zamontowanego na tylnej ściance.
2. Odkręcamy śrubokrętem wkręty mocujące osłonę z drutu i wentylator do obudowy zasilacza ATX.
2. Odkręcamy śrubokrętem wkręty mocujące osłonę z drutu i wentylator do obudowy zasilacza ATX.

3. Jeśli wiatrak wpięty jest do płytki elektronicznej zasilacza, wyjmujemy wtyczkę. W niektórych modelach kabelki zasilające wentylator mogą być przylutowane - wtedy konieczne będzie wyjęcie płytki PCB i odczepienie kabelków za pomocą lutownicy. Ostatecznie możemy je także odciąć.

4. Teraz musimy zwrócić uwagę na sposób montażu wentylatora. Powietrze z zasilacza powinno być wydmuchiwane na zewnątrz obudowy, dlatego musimy na wiatraku odnaleźć strzałkę wskazującą kierunek przepływu powietrza i zamontować "wentyl", tak aby strzałka była skierowana na zewnątrz obudowy. Następnie montujemy nowy wiatrak, wykonując czynności w odwrotnej kolejności, czyli przykręcamy osłonę, wentylator, a na końcu pokrywę zasilacza.

5. Większość wentylatorów zasilana jest trzypinowym kabelkiem, który wpina się do wolnego gniazda zasilającego w płycie głównej. Pamiętajmy, aby ten przewód wyprowadzić na zewnątrz zasilacza, np. nawiercając w jego obudowie mały otwór. Dzięki podłączeniu wiatraka do płyty głównej będziemy mogli monitorować prędkość obrotową wentylatora w zasilaczu.

Artykuł pochodzi
z CHIP-a nr 04/2005

